Przypadek jeden z wielu tysięcy…

Prawie 3 lata leczenia szpitalnego, 2 chemioterapie, pełna teczka diagnoz i wypisów i brak nadzieji, leczenie nieskuteczne…
Uzdrowiciel…jaki?…który?… przewlekły ból, niemożność normalnego funkcjonowania, dlaczego Ja?…Czy jest jeszcze szansa?

Uzdrowiciel… kim jest taki człowiek? Skąd to ma i dlaczego tak to się musi odbyć? Te pytania zadaje sobie każdy, kto zderzył się z problemem utraty ZDROWIA!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Pinterest
  • Gmail
  • LinkedIn

Takich histori jest wiele, nie wszystkie są rejestrowane, są świadkowie, którzy zgłaszali takie przypadki w Łagiewnikach, Księdzu po kolędzie… Jeśli Pan Bóg nie chce, aby to było powszechnie znane to nie ma co dążyć na siłę do tego, aby stało się to publiczną sprawą- takie słowa można usłyszeć, gdy się opowiada trudną historię…trudną ale prawdziwą…bo osobistą!

Kim jest człowiek, który posiada DAR uzdrawiania?

Kto doświadczy działania DUCHA Świętego ten zgłębi Tajemnicę, inny zanotuje dziwne zdarzenie, jeszcze inny próbuje szukać naukowego wytłumaczenia? W sytuacji, kiedy konwencjonalna medycyna nie jest w stanie pomóc wielu ludzi szuka rozwiązań, których tak na prawdę się wstydzi – wstydzi? a dlaczego?
-Jak to tak – nie widać co i jak działa i to ma pomóc?

Bioenergoterapia

Oceny są różne- od skrajnie deprecjonujących i czasami słusznie (zależy na kogo się trafi) po nawet akceptujące czy też rozważające wkład w proces uzdrawiania ze środowiska naukowo-medycznego jak np. prof. Janusz Skalski – ” Na temat bioenergoterapii wygłaszane były entuzjastyczne oceny – mówi prof. Janusz Skalski, światowej sławy kardiochirurg. – Niekiedy – wręcz przeciwnie – że jest magią, zaprzeczeniem nauki i postępowania racjonalnego. “ Czytaj więcej na interia.pl

  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Pinterest
  • Gmail
  • LinkedIn

Jak sam odpowiada na pytanie czy bioenergoterapia może pomóc?

– Z przekonaniem mogę odpowiedzieć – tak, niekiedy tak. Ale w bardzo szczególnych sytuacjach, gdy konwencjonalna medycyna zawodzi, bo jej zadania są zgoła inne.
– Zawodzi dlatego, że problem pacjenta bywa związany nie tyle z somatycznym schorzeniem, a czymś co wymyka się spod zakresu typowej działalności kliniczno-lekarskiej. Tak dzieje się jeśli przykry, a bywa że dramatyczny problem pacjenta ma swoje źródło w nerwicy hipochondrycznej, bądź histerycznej – dodaje specjalista.

Mamy wiele świadectw i przykładów cofnięcia się objawów chorobowych pod wpływem działania bioenergoterapeuty, problem nie polega na tym czy to działa tylko czy trafiliśmy do osoby która jest w stanie poradzić sobie z tak zaawansowanym stadium choroby. Do tego dochodzi jeszcze presja desperackiego oczekiwania efektów “Natychmiast” co często rodzi sprzeczność w dochodzeniu do zdrowia i utrzymaniu stabilizacji “ZDROWOTNEJ” organizmu który sam w takowej zacznie dochodzić do równowagi zdrowotnej!

Czy zawsze pomoże działanie bioenergoterapeuty? Czy efekt przyjdzie tak szybko jak oczekujemy? Tam gdzie brak odpowiedzi ze strony działań konwencjonalnych często odpowiedz jest- TAK! Ale zdarza się że nieskuteczność działań jest utożsamiana albo z brakiem “możliwości” działania bioenergoterapeuty albo wręcz z blokadą/niewiarą i negatywnym nastawieniem. Pamiętajmy że działanie takich ludzi sprowadza się do przekazania energii, ustawieniem procesów biochemicznych dzięki którym organizm sam doprowadzi do spontanicznego efektu. Są tacy co to nazywają efektem placebo, są i tacy którzy potrafili przenikać duchowość i materię w ten sposób że przewidywali przyszłość. Nie jest tajemnicą życie takich osób jak Ojciec Klimuszko czy Ojciec Pio. Zrozumienie mechanizmu “wyzdrowienia” w takich przypadkach jest niemożliwe dla umysłu operującego typowo naukowym światopoglądem. Pozostają świadectwa ludzi którzy doświadczyli “Daru” uzdrowienia i przeczą tym samym potocznemu poglądowi na to zagadnienie jakim jest niemedyczne uzdrawianie.

  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Pinterest
  • Gmail
  • LinkedIn

Zobacz także:


Pin It on Pinterest